niedziela, 2 marca 2014

oj ta Maja

Pakowałam wózek podwójny do wysłania i mówię do Pawła żeby dane do wysyłki podał jutro Robertowi ( sąsiadowi) na co Maja zaczęła biegać po pokoju i wołać ,, poczekaj mam jeszcze coś dla wujka Roberta" pytam co, a ona na to że gdzieś miała kartkę na której wujek napisał butelka...bo on na butelkę mówi flaszka, ciągle flaszka i flaszka...( chodziło oczywiście o butelkę dla jego 4 m-cznego synka Brajanka)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz