Właśnie wróciliśmy po praktycznie 3 tygodniach poza domem...
Paweł jechał służbowo do Ustki wiec zabrał nas ze sobą. Wyruszyliśmy 8 czerwca (sob) o 3 nad ranem w Redzie byliśmy o 6.40. Te dwa weekendowe dni spędziliśmy u znajomych Justyny i Maćka. Zaopiekowali się nami i powozili po ciekawych miejscach. W sobotę po chwili odpoczynku pojechaliśmy na plaże w Stilo, super plaża, czysta, pusta tylko trochę do niej daleko z parkingu. Trochę wiał wiatr ale ogólnie było ciepło. Później pojechaliśmy do Gdyni, zjedliśmy kolację w już znanej nam knajpce, spacerek i do domu spać.
Kolejny dzień spędziliśmy w Dębkach, także fajne miejsce. Fakt ze sezon jeszcze nie rozpoczęty, ale ludzi więcej niż na Stilo.
Po obiadokolacji ruszyliśmy do Ustki, do której dojechaliśmy ok 21.00.
Nasz apartament okazał się bardzo wygodny. Dwie sypialnie, salon, wyposażona kuchnia i łazienka. Z balkonu widok na wydmy za którymi rozciągało się morze.
W Ustce byliśmy do środy do 22 godz. Dziewczyny były zachwycone morzem, piaskiem i wodą...
Było super, aż nie chciało się wracać, mimo iż już pierwszego dnia się rozchorowałam i ciężko było mi się delektować ,,wakacjami,,.
Z Ustki pojechaliśmy do Łomży...strasznie daleko, dojechaliśmy o 5 rano, cała noc w drodze.
Ok 17 wyjechaliśmy w dalszą podróż do Pawła kuzynki i jej rodziny za Białystok. Paweł w pt w Białymstoku służbowo a my u rodzinki spędziliśmy czas na podchodach urządzonych przez klasę Dominiki.
W niedzielę ruszyliśmy w drogę powrotną. Po drodze zajechaliśmy do Sulejówka na urodziny Hani i Filipa.
Po miłym oddechu wróciliśmy do domu.
W pon byłam u lekarza...zatoki...
W środę po wielu perturbacjach jednak pojechaliśmy do Łomży, gdzie spędziłam z dziewczynami czas u babci i Beatki. W pt dojechał Paweł. W niedzielę odbyły się 1 urodziny Oli. Był klaun i dużo dzieciaków. To już druga impreza w tym miesiącu...
W nd 23.06 w końcu wróciliśmy do domu.
Wczoraj
(25.06) Maja pierwszą noc spała bez pieluchy...nie wiem czy już jest
gotowa na tę rewolucję ale to się okaże po kilku dniach...ja na pewno
nieudolnie kroczę w nowym dla mnie temacie.
Dziś
rano (26.06) Gabrysia nie dostała rano mleka w niekapku jak to było w
zwyczaju a po prostu śniadanie po zejściu na dół ok 7.00.
Dziś także Maja była ostatni dzień w Klubie Malucha i już ma WAKACJE!!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz