niedziela, 30 czerwca 2013

Dziewczynki znów są chore. Od czwartku (27.06)  była Gabrysia miała katar i zaczął się kaszel. Mai nic nie było więc prosiłam aby się nie zbliżała za bardzo do Gabrysi aby się nie zaraziła. W nocy z piątku na sobotę złapało Maję, zaczęła bardzo kaszleć. Rano wstała z gilami po brodę i mówię do niej no i jesteś chora...na co ona ,, to już mogę całować Biśkę?,,

   ***
Maja w pt  (28.06) wiezie Gabrysię w taksówce i mówi do niej,, zobacz Gabrysia tu jest zamek i mieszka w nim księżniczka, zobacz tam jest, pomachaj jej,, jadą dalej a Maja ,,trzymaj się Bisia uciekamy bo gonią nas nindża,,. Nic dodać nic ująć. 


***
Od wczoraj ( 29.06) Maja potrafi oprócz wcześniejszej umiejętności zaświecania światła w łazience już go zgasić. Urosła. Ja tego wcześniej nie zauważyłam ale po miesiącu nie obecności w Klubie Malucha Pani Monika powiedziała że Maja urosła, a teraz już to widzę po tym włączniku, jeszcze niedawno musiałam za nią zgaszać lub skakała i przeważnie nie trafiała. No i Maja ma obciete włosy o jakieś 30 cm...to pierwsze tak poważne ciecie w jej życiu. Obcięła ją ciocia Aneta z Downiewa ja dorównałam. Teraz na pewno jej wygodniej, nie ma takiego problemu z czesaniem i suszeniem...same plusy choć żal trochę było... ale pewnie dlatego, ze to pierwszy raz.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz