Nie wiem dlaczego tak się stało że wcześniej nie było u nas Kasi i Oliwii. Ale tak się w końcu udało, że do nas przyjechały z odległego Białegostoku. Oliwia jest chrześnicą Pawła, jest bardzo grzeczną, przesympatyczną i pomocną 11-latką. Kasia jej mama jest cudowna. Podziwiam to jak zajmowała się dziewczynami, bawiła się z nimi cały dzień, chodziła na spacery, czytała bajki, kąpała,usypiała, opowiadała historie (np edukacyjne historyjki o Weronice, która np nie chciała czesać włosów, słuchać mamy itp). Do tego jeszcze raczyła nas pysznymi obiadkami i przekąskami. Jak dziewczyny już spały my spędzałyśmy babskie chwile na tarasie do późnych godzin nocnych...wystarczy dobre towarzystwo, nie potrzeba alkoholu by dobrze się bawić, wystarczy bluza i skarpetki bo noce już są chłodne...
Wczoraj Maja miała problem z zaśnięciem, więc Kasia opowiadała jej historyjki o Weronice, później zadawała pytania co Maja zrobiłaby w danej sytuacji. Zastanawiają mnie niektóre odpowiedzi Mai np:
pytanie ,,Maju co zrobiłabyś jak koleżanka by cie uderzyła?,,
Maja ,, pobiłabym ją tak samo jak ona mnie i powiedziałabym jej ,,nu nu nu,, niewolno,, ...
Po wielu pytaniach, Kasia zmieniła taktykę i zaczęła opowiadać Mai o ptaszku który przyleciał na gałązkę i zaczęła liczyć te które doleciały, po chwili Maja zapytała ,, ciociu, czy ja mogę zasnąć? ty opowiadaj dalej ja będę spała,,....
Gabrysia została okrzyknięta ,,kierowniczką zamieszania,, co do niej bardzo pasuje..mina, postawa, ręce splecione za plecami, lekko przygarbiona...idzie...zdjęcia poglądowe w najbliższym czasie...
Szkoda było żegnać naszych gości, ale rozumiemy iż trzeba też odpocząć na urlopie...zapraszamy częściej...
Dotrzymywały nam również towarzystwa i służyła pomocą Aga z Julką. Oliwka bardzo polubiła Agę, no ale przecież trudno jej nie lubić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz