wtorek, 14 maja 2013

Wiosna

Wiosna raz się rozkręca, raz cofa. Raz ciepło raz leje i zimno...nadążyć nie można za tą pogodą ale to tak jak za moimi dziewczynami...Po prostu szał..od rana jedna przez drugą wrzeszczy albo jęczy albo piszczy albo wszystko naraz. Maja ciągle czegoś chce i ciągle tylko słyszę..,, mamo ale ja chce ...to czy tamto,, zaraz przychodzi płaczek nr 2 i po  swojemu jęczy ,,yyyy, ęęęęę...,, nie mam dystansu bo nie mam bo nie mam jak go nabrać i jestem znerwicowana tymi ciągłymi jękami, stękami, wrzaskiem...


Maja nie dostała się do przedszkola więc ta katorga z nią się przedłuży o kolejny rok. Wybieram się z nią na testy w kierunku integracji sensorycznej. Coś musi się zmienić w naszym życiu bo zwariuję z nimi.
Gabrysia zrobiła się małym łobuzem, co było do przewidzenia. Zetknięcie jej i Julki grozi wybuchem...oczywiście głównym prowodyrem spięć jest Gabrysia... W spięciach między Mają i Gabrysią prym wiedzie Maja, która to wiecznie popycha, bije Gabryśkę. Ale zdarzają się i całusy i przytulasy...

Od tygodnia króluje u nas trampolina...Majka jak i Gabi ja uwielbiają...tylko Julka boi się na niej choćby przebywać.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz