Maja nie dostała się do przedszkola więc ta katorga z nią się przedłuży o kolejny rok. Wybieram się z nią na testy w kierunku integracji sensorycznej. Coś musi się zmienić w naszym życiu bo zwariuję z nimi.
Gabrysia zrobiła się małym łobuzem, co było do przewidzenia. Zetknięcie jej i Julki grozi wybuchem...oczywiście głównym prowodyrem spięć jest Gabrysia... W spięciach między Mają i Gabrysią prym wiedzie Maja, która to wiecznie popycha, bije Gabryśkę. Ale zdarzają się i całusy i przytulasy...
Od tygodnia króluje u nas trampolina...Majka jak i Gabi ja uwielbiają...tylko Julka boi się na niej choćby przebywać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz