czwartek, 12 kwietnia 2012

mała kombinatorka...

Już czasami mi ręce opadają po dokonaniach naszej Mai. Dziś zeszłam na dół tylko na chwilę bo Gabi płakała, weszłam na górę po ok 5 min i już Mai nie było w jej pokoju...była w łazience bez rajstopek...
Zapytałam co robi ona odpowiedziała zanim skończyłam pytać, że zrobiła kupę i śmierdzi...To jeszcze nic bo dopiero wtedy rozejrzałam się po łazience i się załamałam...
Kupa była prawie wszędzie, na desce od wc ( maja ściągała kwiatki które stały na półce nad wc- więc siadła i ...wysmarowała deskę), wanna (pewnie chciała się umyć, weszła do niej i usiadła...), podłoga była wymazana tłustymi śladami Mai nóżek...bo wylała cała butelkę oliwki do ciała Gabrysi do wanny (i trochę obok) więc jak już była w tej wannie to natłuściłą sobie nóżki. Ubranie oczywiście także było w kupie. Także miałam i pranie i sprzątanie...tak oby mi się nie nudziło...Czyścioch z niej dziś kąpała się 2 razy...rano i wieczorem, oba razy po ,,kupce,,.


Oczywiście dzień bez histerii jest dniem straconym, także aby równowaga została zachowana dziś miałam histerię córki bo koleżanka wychodziła od niej i szła do domu i Maja nie chciała się  z nią rozstać, chciała z nią iść a ja jej nie pozwoliłam...wrzasku było ok 50 min. Ale pierwsza histeria była rano bo z wanny nie chciała wyjść... normalnie brak mi sił

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz