środa, 7 marca 2012

nie płacz już...

Mam jakiegoś doła, siedzę sobie, rozmawiam na czacie z Madzią i płaczę... a tu podchodzi do mnie Maja i mówi ,,chodź przytul się,,  wtuliła się w moją szyję i szeptała ,,nie płacz, no już nie płacz...,,. Takie momenty mnie rozwalają na łopatki...Taki maluch a tyle rozumie i trafnie podsumuje sytuację.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz