piątek, 10 czerwca 2011

,,CEM MISIO,,

Maja ostatnio po wizycie u kuzynostwa w Dobniewie k. Białegostoku zasmakowała w misiach żelkach i w czasie powrotu gdy się obudziła zaczęła mówić ,,cem misio,, (czytaj chce misia). Gdy tylko sobie przypomni przychodzi otwiera rączkę i mówi swój stały już tekst...  a jak dopadnie paczkę żelek...cała jest zjedzona na szczęście jeszcze się dzieli, jak się jej powie to wszystkich poczęstuje...nie koniecznie jednak z torebki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz