Święta Wielkanocne spędzaliśmy u Pawła brata i jego żony w Łomży i wtedy to Maja odbyła swoje pierwsze poważniejsze wycieczki, byliśmy w Parku Przyrody w Drozdowie, Skansenie w Nowogrodzie i sama ( trzymana za ręce ) weszła na wysoką górę zwaną Boną w Łomży...Bardzo ją wszystko interesowało zwłaszcza każda górka do wspinaczki im bardziej stroma tym lepiej. Po tych harcach został jej ślad ( zdarte kolanko) także pierwszy raz i od tej pory wszystkim je pokazywała, podciągała nogawkę i pokazywała że ma kuku.
Tydzień po świętach mieliśmy gości na dłużej tzn Marcinek z rodzicami i na krócej tzn bliźniaki z mamą i babcią i nasi stali bywalcy Marcin z Agą i małą fasolką ( 10 tyg). Niestety okazało się iż na drugi dzień po przyjeździe Marcinek dostał ospy...no i nie obyło się bez szczepienia i Pawła i Mai.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz