niedziela, 8 maja 2011

nowości

Święta Wielkanocne spędzaliśmy u Pawła brata i jego żony w Łomży i wtedy to Maja odbyła swoje pierwsze poważniejsze wycieczki,  byliśmy w Parku Przyrody w Drozdowie, Skansenie w Nowogrodzie i sama ( trzymana za ręce ) weszła na wysoką górę zwaną Boną w Łomży...Bardzo ją wszystko interesowało zwłaszcza każda górka do wspinaczki im bardziej stroma tym lepiej. Po tych harcach został jej ślad ( zdarte kolanko) także pierwszy raz i od tej pory wszystkim je pokazywała, podciągała nogawkę i pokazywała że ma kuku.

Tydzień po świętach mieliśmy gości na dłużej tzn Marcinek z rodzicami i na krócej tzn bliźniaki z mamą i babcią i nasi stali bywalcy Marcin z Agą i małą fasolką ( 10 tyg). Niestety okazało się iż na drugi dzień po przyjeździe Marcinek dostał ospy...no i nie obyło się bez szczepienia i Pawła i Mai.


Na szczęście ogrodzenie gotowe bo wcześniej nawet prania nie zdążyłam powiesić a Mai już nie było ...ucieka mi kiedy tylko może, jej ulubionym zajęciem jest wspinaczka po naszych pryzmach z ziemią. Tata już skończył domek obok jest zainstalowana piaskownica i konik na sprężynie jeszcze Paweł ma dorobić huśtawkę tzn huśtawka jest ( na razie Maja każe mi wieszać ją na rurze od ogrodzenia a druga str trzymam ja - ale już siły nie mam robić za słupek) mamy już bale dębowe brakuje tylko je oskórować skręcić i czekamy jeszcze na 1 szt tę najdłuższą do kompletu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz