Może nie dziś to Maja odkryła ale dziś była wersja rozszerzona tzn... Maja do swojej nowej zabawy upodobała sobie łazienkowy brodzik. Sama już otwiera drzwi kabiny. Weszła dziś znów do środka usadowiła się na podłodze brodzika i ,,przebierała,, żele i szampony podział był bardzo prosty brała do ręki i mówiła ,,tata,, i odkładała o dziwo udało jej się oddzielić moje rzeczy od rzeczy ,,taty,,.
Zaniosła sobie tam kartkę pocztową także poczytała na głos jej zawartość, poczesała włoski pumeksem, wzięła ,,sprzęt,, do odtykania brodzika, kilka razy przystawiła udając że waśnie go udrażnia, wygłosiła dłuuuugi monolog po czym poinformowałam ją, że wychodzimy a ona na to długie i stanowcze ,,nnnniiiiiiieeeeeeee,,.
Na szczęście mam coś co działa tzn informuję ją, iż idziemy myć ręce...uwielbia to także biegnie od razu...ale do kiedy to będzie działało????
Teraz właśnie leży na dywanie i przykrywa sie kocem ...no i jak tylko dopadnie chusteczkę do nosa robi z niej miazgę tzn rwie na maczek...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz