Kilka dni temu robiłam kostkę warzywną, przyszła do mnie moja mała pomocnica Gabrielka...zapytała ,,cio to,, wiec odpowiedziałam jej że mama robi dla niej i Mai kostkę do zupki, zaraz powiedziałam żeby poczekała bo muszę coś przeczytać...na co ona bez zastanowienia wzięła kartkę z rozpiską podawania jej leków, przytknęła do oczu i udając że czyta mówi ,, ohoho,,
Dziś robiłam ciasteczka oczywiście obie pomocnice robiły swoje...kilka zdjęć poniżej, a Gabi na ciasto mówi ,,ciacio,,
na syrop - soku
kuko - rysować
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz