A co dalej to się okaże... tata chciał i dostał szansę bycia prawdziwym codziennym tatusiem...mężem też chce...zobaczymy...dużo pracy przed nim ale we trzy mu kibicujemy i jeszcze kilka osób się znajdzie ale są i przeciwnicy, no cóż ilu ludzi tyle teorii...ja też mam obawy...niestety je mam
Ale zaczęłam robić coś dla siebie...nowa garderoba, kolor na włosach /pasemka/...muszę robić coś dla siebie...już nie mam zamiaru wracać do tego co było...do samotnych wieczorów, samotnej opieki nad dziećmi, do bycia i ojcem i matką w jednym...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz