Maja ma już 26 m-cy i tyle się już zmieniło.W prawdzie potrafi się już sama zająć sobą ale robi przy tym tyle bałaganu że czasami się zastanawiam jak to będzie jak będą we dwie.
Nie trzeba też już tak bardzo jej pilnować, bramkę na dole potrafi sobie sama już otworzyć i kursuje tam i z powrotem także nawet jak zapomnę ją zamknąć to nic takiego się nie dzieje. Nawet jak szafka z książkami kucharskimi i gazetami jest otwarta to nie zawsze prowokuje Maję do jej opróżniania a w najgorszym wypadku mam tylko sprzątanie...
No i w tamtym tyg zaczęła się interesować bajkami (lepiej późno niż wcale).
Oby tylko była trochę grzeczniejsza bo już nie mam siły, gdziekolwiek z nią pójdę czy to na spacer czy do sąsiadki wracamy z histerią, niestety nie mam siły jej już nosić no i niezbyt to dla mnie to bezpieczne także z wszelkich atrakcji pozostaje nam siedzieć w domu i nie prowokować jej do buntu.
Nie wiem jak to będzie jak urodzi się niedługo siostrzyczka...boję się strasznie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz